27 maj 2008

Podczytywacz jakiś

No proszszsz....mam czytelnika/czytelniczkę!
Hurraaa! Mój ekshibicjonizm ma wreszcie rację bytu...
A do tego jaka frajda w zgadywaniu któż to, kto to??!!
A może to...??



...mmmm, ciekawe.
Jeśli nie - to jestem w kropce!

A przy okazji warzywek, czy z tego tam (patrz fotka poniżej) będą małe marchewki??
Hmmm, nie wiem, no nie wiem!



....i jeszcze jedno zdjęcie....no nie mogłam się powstrzymać! hihihi
Jak się podoba - bo dla mnie super!

18 maj 2008

Jak kochają drzewa?

Biorąc pod uwagę długość życia - myślę, że długo... ;-)

Taki fajny obrazek wypatrzyliśmy ze Szrekiem podczas wycieczki do lasu... No i kto powiedział, że tylko człowiek kocha?! To jawne kłamstwo!!
Chociaż przez chwilę przyszło mi do głowy, że to może rodzaj pasożytniczego bytu...rodzaj bluszczu? Słabszy, mniej przystosowany czepia się i trzyma silniejszego aby przetrwać? W życiu często spotykane! Ale po chwili...Eeee, nie! Niemożliwe! Prawda jest taka, że pierwszy rzut oka na ten uchwyt/objęcie i skomentowałam; "zobacz Szreku jak się fajnie bzykają" ;-)
Chyba nawet mnie poprawił, że obejmują... hihi



15 maj 2008

Zespół napięcia ...


..................Dopada znienacka, chociaż się go spodziewam, drga i telepie emocjami, buzuje hormonami , powoduje, że ma się ochotę o wszystko wściekać i pienić, a czasami pluć jadem...
............szarpie!
............męczy!!!
Wqrw full wypas przez cały dzień!
O nic!
O wszystko!
I wtedy niech nikt nie wchodzi w drogę, wrogowie niech umykają, a przyjaciele niech uważają na każde słowo! Bywam nieobliczalna! A jeszcze ta huśtawka emocji i humorków...raz nakręcona, podniecona - prawie radosna, a za chwilę chandra i mega-dół!!! Litości!
Tak sobie czasem myślę, zwłaszcza kiedy prowadzę mój pojazd i obserwuję co się dzieje na drodze (!!!) więc myślę sobie - co to by było gdyby to faceci mieli zespół napięcia??!! Boszszsz! Sądzę, że kilka osób mogłoby tego nie przeżyć! ;-) A kilku facetów mających taką "przyjemność" na raz, za kierownicą, w sklepie czy urzędzie?
HiHi Zresztą, niektórzy z nich i tak zachowują się jak pod wpływem ciężkiego syndromu zespołu napięcia...ale co to ja chciałam?...

Nieważne! Zapomniałam...O! Kolejny objaw - upierdliwy, że nie wiem! Rozkojarzenie!
Na szczęście za chwilę przejdzie, ulży sobie i poczeka na następny miesiąc!!!
Wrrrr!


aaaa!! już wiem!
Chciałam napisać jeszcze, że współczuję mojemu Szrekowi...biedaczysko! To jemu się dostaje...upsss...
I to on najlepiej wie, czym się taki zespół objawia...
Kochany, cierpliwy Szreku mój! Sorki za jazdy ze mną niczym na górskiej kolejce...

9 maj 2008

Cejrowski ;-)


"Rio Anakonda" to książka podróżnicza, którą się czyta lepiej niż niejedną przygodową! Jest w niej to, co lubię najbardziej - ciekawie podana treść, suuper szata graficzna, ciekawe opisy miejsc, których pewnie nigdy nie zobaczę, bo mogę nie zdążyć (!), a także wiadomości o miejscach i ludziach, których się nie znajdzie w żadnej książce geograficznej (nuudy!). No, może w programach "Lonely Planet" czy "Globtrekker". A do tego specyficzne poczucie humoru autora - bardzo pasujące do charakteru i treści książki! Lekkie i sprawne pióro jest dodatkowym atutem. I można nie lubić autora, nie zgadzać się z jego poglądami (jak ja!!) i nie lubić jego niektórych zachowań, ale nie zmienia to faktu, że książkę czyta się super!
A wady? Są i takie! A właściwie znalazłam jedną - książka jest spora i ciężka i nie da się jej wygodnie czytać w łóżku! ;-))

Źródło fot. www.cejrowski.com

8 maj 2008

Informatorka ;-)


Udzielam informacji.
Zawsze i wszędzie, każdemu kto spyta, czy znam odpowiedź czy nie (a jak nie, to i tak się nie przyznam tylko poszukam, znajdę i odpowiem).
W pracy - to mój obowiązek, ale poza nią?...
Dookoła pełno ludzi - na przystanku, w autobusie, w sklepie, na ulicy - a i tak Pytak podchodzi do mnie! To niebywałe i zastanawiam się czy to kwestia wyglądu (mniejszy człowiek wygląda mniej groźnie?) profesjonalizmu bijącego ode mnie na kilometr (hłehłe) i krzyczącego: "podejdź do niej! ona się zna na udzielaniu informacji i odpowiadaniu na pytania wszelkie!", czy przyczyna leży gdzie indziej?
W pracy pytania dzielę na proste i trudne, motywujące i zniechęcające, upierdliwe i głupie ;-) Tak, moim zdaniem są głupie pytania, ale oczywiście nikomu tego nie powiem! Nie mogę! Odpowiadam, w miarę cierpliwie, na wszystkie - bez względu co o pytaniu/pytającym sobie pomyślę!
Ale to co spotyka mnie poza pracą budzi moje zdziwienie...W jaki sposób przyciągam Pytaków?! Czy mam może aurę w stylu "Informatornia"??
Chyba wybiorę się kiedyś do kogoś, kto zna się na aurach i wtedy ja zapytam: o co chodzi? Może się dowiem i rozwikłam tę zagadkę.
A na razie do zobaczenia - na ulicy, w sklepie, w pracy - czekam na pytania! ;-))

P.S. [dodano kilka dni później]
Nawet jak jestem w obcym mieście, którego nie znam - Pytaki mnie znajdują, wypatrzą w tłumie i...p y t a j ą !!! hihi. No coś niesamowitego! Byłam na wyjeździe, stałam na przystanku czekając na "mój" autobus i nagle podchodzi do mnie Pytak...i ja już wiem co będzie dalej po pierwszym..."przepraszam, gdzie jest ulica...?" :-)))))))))))
Tiiaaa! Nie ma ucieczki od pytań, na które lepiej znać odpowiedź...

21 kwi 2008

Podróż mojego życia - LIBAN





Cieszę się, że miałam okazję przeżyć TAKĄ podróż!!! Tego się nie zapomina...Ciekawa jestem tylko co, z tego co widziałam wtedy - po ostatnich walkach przetrwało do dzisiaj?! Bardzo pragnę pojechać tam kiedys i zabrać mojego Szreka ...tylko czy będzie tam jeszcze co oglądać???

4 kwi 2008

.....a ch........

........w biegu, ciągle w biegu!
Mam dość! Zwyczajnie! Nawet chwila (dłuższa lub krótsza) spędzona przed TV wywołuje wyrzuty sumienia...co ja jestem, popierdolona?? Dokąd ten bieg i po co i czemu coraz szybciej i szybciej??!! Gdzie ten czas tak zapitala? A może to jego popiętroliło??
W pracy chujnia, matka - do uśpienia, życie towarzyskie........jakie, kurwa życie towarzyskie???????? a potem się umiera!
No do bani po prostu!
Mam nadzieję, że za dwa dni wejdę tu i wykasuję tego posta i wpiszę coś skrajnie innego!

a teraz tylko jedno - jak mawiał mój dziadek...." abyśmy tylko zdrowi byli..."
Święta racja panie dzieju, święta racja!!!