

Uciekliśmy przed zepsutą windą (remont robią! dwa miesiące!!), uwięzieniem w czterech ścianach ... stresami, nudą i rutyną.
Zabraliśmy Ogrzyka i całą ciężarówkę absolutnie niezbędnych rzeczy ... głównie Jego, zresztą! ;-)
Kota została pod opieką Brata-Zrytego-Bereta. :-))
Pojechaliśmy sobie nad morze!
Mmmoorzee!
A, że mam problemy z dostępem do sieci - sprawozdanie zapewne dopiero po powrocie (czyli ok 11-12.06)
Pozdrawiam wszystkich bardzo słonecznie ;-))
3 komentarze:
No to super, odpoczywajcie, leniuchujcie, zażywajcie słońca i chłońcie jod ! Udanego wyjazdu :))
Cudownie!!! Odpoczywajcie, a teraz przy takiej pogodzie to poprostu raj na ziemi;))
Jak ja Ci zazdroszczę!!!!
Wypocznij i wróć szczęsliwie :)
Prześlij komentarz